czwartek, grudnia 07, 2017

Historia miłości wszech czasów: Love Story

Love Story to kultowy melodramat w reżyserii Artura Htllera. Jeden z najpiękniejszych filmów o miłości wszech czasów. Spokojnie mogę tak o nim powiedzieć. Niesamowite uczucie jakie może połączyć dwoje różnych ludzi.


Głównym bohaterem jest Oliwer Barret, student prawa oraz Jennifer Covalieri, studiująca na wydziale muzycznym. Poznają się w bibliotece. Początkowo dziewczyna nie darzy chłopaka wielką sympatią, jednak z czasem zakochują się w sobie i zaczynają się coraz częściej spotykać. Kiedy ta ma propozycję wyjechania do Paryża, ten oświadcza się jej, biorą skromny ślub, a kobieta zostaje w kraju. 

Za razem dzieli i łączy ich tak wiele. On pochodzi z bardzo bogatej rodziny, ona z ubogiej- jej tata jest piekarzem. Rodzina Olivera jest stanowczo przeciwna temu związkowi, a Jennifer wręcz przeciwnie. Ojciec bardzo cieszy się ze szczęścia córki. On jest fanem sportu, ona muzyki. 

Niestety szczęście nie trwa zbyt długo. Okazuje się bardzo kruche- lekarze wykrywają u dziewczyny nieuleczalną chorobę. To wielki cios dla tej dwójki. Pomimo wielkiej walki Janny umiera. 

Ali MacGraw i Ryan O'Neal bezbłędnie wcielili się w swoje role. Co ciekawe aktorka została  uznana przez magazyn People za jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie, jednak w prywatnym życiu nie miała szczęścia w miłości. Po trzech nie udanych małżeństwach postanowiła nigdy więcej nie wychodzić za mąż. Nie ukrywa, że częściową winę za niepomyślność w miłości ponosi ona sama. W autobiografii wyjawiała, że przez lata zmagała się z problemem alkoholowym i uzależnieniem od seksu. Aktorowi też życie nie ułożyło się tak jak by tego chciał. W jednym z filmów grał razem ze swoją córką, oboje dostali nominację do Oscara, jednak to Tatum zdobyła nagrodę. On nie był z tego wcale zadowolony i przyczyniło się do wielkiego rozpadu między nimi. 

Według mnie film jest zrobiony na wysokim poziomie. Otrzymał aż siedem nominacji do Oscara. Ostatecznie statuetka trafiła do Francisa Loi, za muzykę do filmu. 

Miłość to temat uniwersalny i ponadczasowy. Fabuła, chociaż banalna i znana nam od 48 lat zawsze zachwyca. Jeżeli szukacie czegoś na miły (niekoniecznie we dwoje) wieczór to trafiliście idealnie!


10 komentarzy:

  1. ten film to klasyka :) i muzyka !

    OdpowiedzUsuń
  2. Klasyk, klasyk i jeszcze raz klasyk. W dodatku całkiem udany. Obecne produkcje mogłyby się trochę poduczyć od starszego "brata".

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyk, ale znam go tylko z fragmentów, może w końcu zbiorę się o obejrzę całość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała historia i muszę przyznać, że za każdym razem wzrusza mnie tak samo. Podobno jeszcze Rzymskie Wakacje są piękne, ale nie miałam okazji oglądać, może widziałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, historia 😊 pamiętam, jak wypożyczyłyśmy to z mamą na vhs! Dzieciątkiem byłam 😊 Każdy, kto kocha filmy o miłości, powinien obejrzeć tego "ojca chrzestnego" wszystkich romansów!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja. Przy prasowaniu chętnie obejrzę 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. Klasyka gatunku :) Doskonale napisana recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. klasyka, którą uwielbiam :) oglądałam setki razy <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Omawiany przez Ciebie film to klasyk nad klasykami. Sam widziałem go kilkukrotnie i chociaż wiem, co się wydarzy i kiedy, to jednak nadal cieszy! Znakomita recenzja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O dziwo nie widziałam! Muszę nadrobić!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger