sobota, grudnia 03, 2016

Postanowienia.


Jest takich parę okresów w ciągu roku, kiedy decydujesz się na pewną zmianę albo małe wyrzeczenia. Postanowienia, kto nie miał kiedyś chociażby jednego. No i oczywiście kto chociaż jednego nie spełnił? Jest to naturalnie trudniejsze, jednak czego nie robi się dla lepszego samopoczucia.

 Jak każdy tak i ja mam postanowienia na Adwent i  nadchodzący rok. W tym roku mam zamiar je spełnić w jak najszerszym tego słowa znaczeniu, a w moje urodziny siedzieć z uśmiechniętą buzią i czuć, że zaczęłam nadchodzący rok dokładnie tak jak zawsze chciałam.
Jak dotrzymać postanowień noworocznych?
I tutaj rad będzie tyle, ile ludzi. Kto z nas nie lubi doradzać, sugerować. Jak dla mnie nie można postanowić sobie zbyt wiele- 2 czy 3 postanowienia w zupełności wystarczą, abyśmy byli w stanie po pierwsze dotrzymać tego, a po drugie coś zmienić w sobie. Oczywiście nie muszą one zakończyć się po miesiącu. W miesiąc nie jestem w stanie dokonać nie wiadomo jakiej rewolucji w moim życiu, ale mogę zacząć nad tym intensywniej pracować.



Dlaczego postanowienia noworoczne nie zawsze się spełniają?
Jak już wspomniałam nie można ich ustalić zbyt wiele. Czasem też nie mówimy konkretnie co chcemy osiągnąć. Idealnym przykładem jest hasło: ,,Schudnę", ale ile schudniesz? To też jest ważne. Sama jeszcze się nad tym zastanawiam. Silna wola to także ważny klucz do sukcesu.

Jakie mogą być postanowienia noworoczne?
Tu należy wykazać się kreatywnością. Można przestać jeść słodycze, zacząć chodzić na nogach do pracy czy szkoły, nauczyć się nowego języka, więcej się uśmiechać, zacząć biegać czy rzucić palenie. Nie ważne co postanowisz, ważne abyś utrzymał to przez ustalony czas.

Postanowienia które powinien mieć każdy:
1. Uśmiechaj się więcej i więcej po prostu. Poprawisz humor nie tylko sobie, ale też ludziom dookoła. 
2. Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu. Kto nie lubi czasem po prostu iść przed siebie nie martwiąc się o życie, które zostawiłeś w domu.
3. Zwolnij. Wiesz ile niesamowitych rzeczy dzieje się wokół Ciebie. Sama kiedyś narzekałam, ale czas się zmienić. Pesymistów na tym świecie jest z pewnością więcej niż optymistów!
4. Okazuj wdzięczność. Kto z nas nie lubi, jak usłyszy magiczne słowo: dziękuje czy proszę. To czemu sami o tym zapominamy?

A Ty masz jakieś postanowienia na zbliżający się nowy rok?


Wykorzystując okazję muszę wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Zbliżają się święta
i warto pomyśleć o zaskoczeniu swoich bliskich. I tutaj pojawia się alternatywa- nawet nie musisz wychodzić z domu. Można wysłać kartkę świąteczną z Pocztą Kartkową! W czasach sms-ów i maili  kartka jest już praktycznie zapomniana, a szkoda. I tu nie ma miejsca na narzekanie- nie mam czasu, a tu i kupić trzeba i na pocztę lecieć. Nie! Całość zajmuje nam 5 minut chyba, że jesteśmy niezdecydowani. My naszą kartkę świąteczną wysłałysmy do dziadków. Jak widać da się zaskoczyć- trzeba tylko chcieć.


36 komentarzy:

  1. Z postanowieniami powinno być jak z celami - powinny być S.M.A.R.T.
    Wśród moich postanowień, nie tylko na ten rok, jest życie swoim rytmem. Do tego chce nauczyć się hiszpańskiego i zadbać o swoje ciało (nie schudnąć - raczej się "umięśnić", wyrzeźbić:)).
    Chcę też zrobić porządek w szafie i pozbyć się sporej części ubrań. Ostatnio mam poczucie, że szafa jest symbolem życia - dlatego chcę mieć poukładane wszystko, co się w niej znajduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauka i poznawanie nowego języka nie jest prosta więc podziwiam za postanowienie i trzymam kciuki. :)

      Usuń
  2. Podobają mi się Twoje propozycje postanowień noworocznych. Ja w 2017 roku planuję bardziej o siebie dbać. Zaczęłam już dużo wcześniej, ale chcę jeszcze bardziej :D Więcej asertywności i zdrowego egoizmu. I jak najmniej wątpienia w siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama uważam, że czasem brak mi pewności siebie a szkoda. Wiara w siebie jest bardzo, bardzo ważna i nie możesz zapomnieć, że jesteś super a Twoje zdanie też się liczy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja postanowienia czy plany mam zawsze bez względu na czas w roku, nie lubię zaczynać od poniedziałku czy od nowego roku. Zwykle gdy chce coś zmieniać albo robić zaczynam teraz - to chyba dobre aby nie odkładać wszystkiego na później :) zwykle udaje mi się dotrzymac postanowien, jeśli czegoś chce bardzo to nie mam z tym problemu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowienia noworoczne to chyba naprawdę alternatywa dla leniwych ale chyba jednak potrzebna. Jak czytałam fragment ,,zaczynać od poniedziałku"- uśmiechnęłam się ( skąd ja to znam...)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Też zabieram się za podobny wpis - co roku mam postanowienia noworoczne, ale dopiero od kilku lat udaje mi się je spełniać. Wydaje mi się, że grunt to dobrze je rozplanować i wybrać takie cele, które będą dla nas naprawdę istotne. :) Trzymam kciuki za Twoje postanowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to dobre nastawienie. Ja również trzymam kciuki za Twoje. Mam nadzieję, że je poznam, bo poproszę o linka do postu jeśli już powstał. :)

      Usuń
  5. Wspaniałe postanowienia :) mi moje też snują się po głowie i powoli spisuję je w całość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby spisać je jak najszybciej. Chyba im szybciej tym lepiej. :)

      Usuń
  6. Ja za bardzo w postanowienia nie wierzę :) Po prostu robię co mam robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tutaj plus dla Ciebie. :) Podziwiam, bo sama chyba jestem za dużym leniem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ja mam cały czas jakieś postanowienia, w sumie to cele, które staram się na bieżąco realizować. Właśnie zaczynam planować dokładnie przyszły rok, więc pewnie sporo ich będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plany w skali roku muszą robić wrażenie. Mam nadzieje, że spełni się większość z nich.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Postanowienia noworoczne nie działają :P jak się coś postanawia zrobić, to trzeba to zacząć teraz, a nie od poniedziałku, przyszłego tygodnia, roku, za 5 lat ;)Pozdrawiam Marzena WM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mimo wszystko wierzę w postanowienia noworoczne. Myślę, że to wszystko zależy od nas a nowy rok to umowna sprawa.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Słyszałam opinię, że postanowienia noworoczne to tylko pretekst do odkładania rzeczy na później. Chociaż ja osobiście bardzo lubię taki symboliczny nowy początek i chętnie robię postanowienia. A jakie - to już moja tajemnica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie: Symboliczny początek. Ślicznie powiedziane. :) Mam nadzieję, że wszystko idzie po Twojej myśli. :)

      Usuń
  10. usmiechaj się więcej i więcej. to nic nie kosztuje a ile radochy. te 4 postanowienia są świetne
    www.okuniewicz.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam nadzieję, że choć część osób trzyma się takiego postanowienia.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. nie robię postanowień że od 01.01 coś tam coś tam :) po prostu realizuję swoje plany kiedy je wymyślam, mam możliwość realizacji :) i chyba ważne, żeby nie robić sobie wyrzutów że coś nie wyszło, że nie zrobiło się czegoś w 100% itd :) w końcu najważniejsi jesteśmy my :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Najważniejsi jesteśmy my. Jednak jak Ilona już wcześniej napisała: Nowy rok to taki symboliczny początek i niektórym potrzebny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Nie robię postanowień, raczej spisuję własną listę marzeń :)
    A czemu się nie spełniają, bo nie chodzi o to by 31 grudnia o północy wypowiedzieć na głos swoje życzenie - trzeba tego naprawdę chcieć i czuć zmianę najpierw w głowie - trochę to bardziej złożone - ale bez tego ani rusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia są bardzo ważne w naszym życiu. Ja również wierze, że jeśli czegoś bardzo chcemy to się spełni. :)
      Buziaki :*

      Usuń
  13. Ja nigdy nie robię postanowień noworocznych, bo postawiłam na inną formę - zrobiłam sobie listę spraw do załatwienia zanim umrę i konsekwentnie wykreślam z niej marzenia. To daje mi większe pole do popisu, bo nie muszę mieścić się w określonym czasie, a jednak marzeń ubywa. No i jakoś nie potrafiłabym się zmotywować do różnych rzeczy, gdy za oknem śnieg i ciemno o 16, dlatego wszystkie roczne podsumowania robię sobie w lecie - kiedy wypadają moje urodziny. Ale za to w Sylwestra lubię sobie pomyśleć: "wow, to był dobry rok".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że lista sukcesywnie się zwiększa i pomniejsza. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Najlepsze jest rzucanie palenia. Po tygodniu stresów zapominam o tym postanowieniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie robię postanowień noworocznych, tylko postanowienia wrześniowe. Jakoś jesień bardziej sprzyja mojemu samozaparciu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi świetnie. Wszystko jest kwestią umowną. :)

      Usuń
  16. O swoich postanowieniach noworocznych jeszcze nie myślałam, ale myślę, że przyjdzie na to czas za kilka tygodni. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zleci. :) Już tydzień prawie miną.
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Realizuje cele na bieżąco, a postanowień jako takich nie robię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za szczerość. Postanowienia to bardziej część zmiany a to kiedy zaczniemy zależny tylko od nas.
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. A ja robię sporo postanowień noworocznych, a w zasadzie stawiam sobie cele do zrealizowania. Jeśli mam ich więcej, jest też większe prawdopodobieństwo, że chociaż kilka zrealizuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdej metodzie jest jakiś sposób na spełnienie.
      Pozdrawiam

      Usuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger