sobota, listopada 05, 2016

Słyszałeś o ksiażce Gwiazd naszych wina?

Kiedy przeczytałam książkę „Gwiazd naszych wina” zaczęłam zastanawiać się jak ja podchodzę do życia. Przecież świat stoi dla mnie otworem i czy ja w pełnie potrafię to wykorzystać? Na popełnione błędy w sumie nie zwracam uwagi, przede mną jeszcze całe życie. W głowie mam wspaniałe plany na przyszłość: fajne studnia, imprezy, później może rodzina. I Teraz przychodzi taka myśl do głowy co gdybym była inna? Gdybym była chora i nie miała za dużych szans na normalną przyszłość…
„Gwiazd naszych wina” jak pewnie wiesz opowiada o szesnastoletniej Hazel, która choruje na raka tarczycy z przerzutami na płucach. Nie chodzi do normalnej szkoły, ogląda „America’s Next Top Model”, jej ulubioną książka jest ,,Cios udręki” i nie rozstaje się ze swoim towarzyszem Philipsem- butlą z tlenem.
Opowieść jak by się mogło wydawać zapowiada się bardzo banalnie. Dziewczyna choruje, nagle ktoś zjawia się w jej życiu niczym zbawiciel na ziemie no i jakoś się to będzie. Otóż nie. Osobiście podziwiam autora za niesamowitą  i niebanalną historię.

Hazel chodzi na spotkania grupy wsparcia, które odbywają się ,,w samym sercu Jezusa”. Nie przepada za tamtymi ludźmi, ponieważ nie lubi słuchać jak ludzie chorują, jak przebiega ich leczenie i jakie są rokowania na najbliższy czas. Chodzi tam ze względu na swoich rodziców, którym bardzo na tym zależy. Jednak pewnego dnia na jednym ze spotkań poznaje chłopaka o imieniu Augustus. Jest o rok starszy od głównej bohaterki. Ich początki są dosyć komiczne.

Jednak po przeczytaniu przez Gusa ulubionej książki Hazel, ich znajomość naprawdę nabiera tempa i rozmachu. Zaczynają robić rzeczy, o których wcześniej nawet by nie pomyśleli. Co we mnie budziło niesamowite emocje i podziw jednocześnie!



Jak wiecie, dzieciom chorym na raka fundacje pomagają spełniać  marzenie. Gus, który swego życzenia nie wykorzystał wcześniej, postanowił zabrać Hazel do Amsterdamu, by mogła poznać autora jej ukochanej książki „Ciosu udręki”. Ten niby  prosty gest zmienił wszystko. Ta wieź, która dojrzała, wspólne chwile razem. Nawet pomijając fakt, że autor książki okazał się być alkoholikiem i bardzo aroganckim człowiekiem. Nawet nie wiecie w jakim napięciu czytałam, czy na pewno wyjazd do Amsterdamu uda się.
I później przychodzi lawina łez. Stan zdrowia jednego z nich pogorszył się. Wszystkie emocje bohaterów przelewali sobie nawzajem. I to pytanie, na które nikt nie poznał jasnej odpowiedzi: Jak to jest kochać w obliczu śmierci?


Gwiazd naszych wina to niesamowita książka, którą każdy powinien choć raz przeczytać. Opowieść o Hazel i Augustusie stała się mi bardzo bliska, ponieważ może to spotkać każdego z nas. Z pewnością nie jest to łatwa powieść, bo czytanie o śmierci i trudnej chorobie wcale nie należy do prostych. Autor wykonał kawał dobrej roboty.

Czytałeś już? A może dopiero masz zamiar?

64 komentarze:

  1. Oglądałam film jakiś czas temu i muszę przyznać, że poruszył mnie do głębi .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również. A jest mało takich dzieł. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. wow! wpadłam przypadkiem na twojego bloga i jest świetny! strasznie mi się tu spodobało. bardzo ciekawie piszesz , wygląd bloga jest estetyczny. na pewno muszę wpadać tu częściej ��
    pozdrawiam,
    youboost.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za miłe słowa.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Przeczytałam książkę i obejrzałam film.. co prawda rok temu, ale nadal jestem zakochana w tej książce do głębi *.* wzruszyła mnie niesamowicie, potem nie mogłam się pozbierać.. zdecydowanie godna polecenia!!! <3

    http://start-afire.blogspot.com/2016/11/sammydress-active-wear.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka treści i histroria zostją w głowie na długo. :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  4. Czytałam tę książkę do połowy, bo czytałam na obozie i pożyczałam od koleżanki. Ogólnie sympatyczna, napisana lekkim stylem. Film był niezwykłym wyciskaczem łez - dlatego się nie dałam :D Może faktycznie skłonić do przemyśleń, warto pielęgnować wdzięczność za to co już mamy.

    http://projektk18.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah czytanie ksiażek to połowy- skąd ja to znam. Też na koloniach potarfiłam czytac jedną ksiazke na 10 ale zawsze starałam się do nich wrócić.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  5. Rewelacyjny blog! Z pewnością będę do niego częściej zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa fabuła i treściwy zarys - zachęciłaś mnie do zapoznania się z tą historią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że warto. Jest to historia naprawdę nietuzinkowa !

      Usuń
  7. Oglądałam film, czytałam książkę i muszę przyznać, że każda wersja mi się podobała!
    MARTHA-ZAPRASZAM💋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. Przy oby zużyłam taką samą ilość chusteczek :)

      Usuń
  8. oglądałam film i czytałam książke ♥ Uwielbiam ! i polecam każdemu!
    super blog obserwuję
    http://momentformenow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo ! Historia młodych ludzi jakich naprawdę mało !

      Usuń
  9. Jak większość, oglądałam film, ale nie czytałam książki. Film poruszający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książką równie poruszająca jak film. W wolnej chwili polecam !

      Usuń
  10. Najlepsze są książki,z których można zaczerpnąć czegoś i wnieść to do swojego życia :D Nie czytałam tej książki pomimo iż jest nadal popularna,ale nie ciągnie mnie do niej :/ Jednak może przyjdzie czas i na mnie i się na nią skuszę :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, żę się skusisz, bo naprawdę zmusza do refleksji jak nie wiem co!

      Usuń
  11. Uwielbiam książkę a na filmie plakałam kilka razy. Chyba niedługo musze do niej wrócić. Bardzo fajny blog <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowo. Ja zarówno z książka i filmem miałam styczność tylko raz, ale na pewno kiedyś do niech wrócę.

      Usuń
  12. Szczerze mówiąc, to w tym wpisie tak dokładnie streściłaś całą książkę, że nie wiem, czy jest jeszcze sens ją czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto przeczytać. Emocje i dowiedzenie się najmniejszych szczegółów- o to chodzi po przeczytaniu recenzji.
      Mam nadzieje, że za duzo nie zdradziłam tylko dużo osób bardzo dobrze zna historie z filmu i tym trudniej. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Kompletnie nie rozumiem fenomenu tej książki. Jest dobra, porusza ważne kwestie, ale pokazane przez autora podejście do tematu okazało się być nie trafnym- przynajmniej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cię również do mojej grupy na Facebook, gdzie jest duuużo o książkach :D
      https://www.facebook.com/groups/140958276298228/?ref=bookmarks

      Usuń
    2. I właśnie tu nasuwa się myśl, że o gustach się nie dyskutuje. Jak dla mnie książka porusza bardzo ważne kwestie, o których ludzie naprawdę boją się mówić.

      Usuń
  14. Obejrzałam film, książka jeszcze przede mną. Chcę odczekać, aż trochę pamięć o filmie zblednie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Mam nadzieje, ze bedzie się dobrze czytać.

      Usuń
  15. Oglądałam film i płakałam, beczałam jak bóbr po prostu.
    Muszę książkę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nareszcie jakaś inna a nie landrynkowa fabuła!
    Jakbym dorwała in inglish to przeczytam chętnie ( nie czytam po polsku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i pochwalam. Ja narzazie zostaje przy naszym języku. Ale kiedyś kto wie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Nie mój target :) nie przepadam za takimi ksiażkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swój gust i ważne jest aby go znać :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Film oglądałam i to nie raz. Płakałam. Książki nie czytałam, ale pewnie kiedyś przeczytam :-)

    Pozdrawiam
    elsslyne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest świetnym uzupełnieniem filmu chociaz wiem, ze powinno być na odwrót. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. Mam mało czasu na czytanie książek (niestety), ale tak mnie zainteresowałaś tematem, że w weekend na pewno oglądnę film oparty na tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jest równie cudowny jak ksiażka. Polecam i pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Na czytanie książek dołująco-nauczających trzeba znaleźć odpowiedni czas, żeby wynieść z nich naukę.
    Zaskakujące, że okładka książki w ogóle nie mówi o tym, co we wnętrzu, bardzo szybko wrzuciłabym ją do worka z literaturą bardzo trywialną ze względu na grafikę właśnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oceniaj książki po okładce- chyba nie bez powodu istnieje to przysłowie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Fajne są takie książki, które skłaniają do refleksji na temat naszego własnego życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie czytałam... ale przeczytam! Chcę koniecznie poznać tę historię. Dawno już nie czytałam wzruszających powieści, bo na liście książek do przeczytania prawie same kryminały i thrillery. Uciekłam gdzieś daleko od obyczajowych powieści. Chyba czas wrócić, brakuje mi wzruszeń i emocji innych nich strach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszenia przy książkach są cudowne i jak najbardziej potzrbne. Nie rozumiem ludzi, którzy nie potrafią się wzruszyć :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  23. Oglądałam film i czytałam książkę. Na filmie płakałam jak bóbr XD książka rowniez mnie poruszyła mimo, że znałam już historię, bo o ksiazce (o dziwo) dowiedzialam się po ekranizacji.
    Czytałam różne opinie na temat tej książki. Większość uważa, że to typowa tandeta i wiadomo co się stanie. Nie wiem czy tacy ludzie nie są empatyczni czy po prostu nie czytali lub nie oglądali filmu. Dla mnie ta książka jest w top mojej biblioteczki domowej i uważam, że każdy powinien ją przeczytać nie ważne jaki gatunek literatury czyta. Ona naprawdę uczy patrzeć na świat szeroko otwartymi oczami...
    Pozdrawiam P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na filmie również płakałam jak bóbr. Kto nie marzy o tak wyjątkowej miłości? Oczywiście, nie mówię, że chce zachorować i mieć tak wspaniała miłość ale mówię o niesamowitym uczuciu i zrozumieniu.
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Oooo odpowiadając na tytułowe pytanie... Nie słyszalam ale bardzo mnie zainteresowala !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to najwyższa pora przeczytać. Książka cudowna. Film równiez warto obejrzeć.
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. Nie wiem czy przeczytam, przymierzam sie do filmu:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie czytałam, ale oglądałam film. Wzruszający bardzo. Za książkę też zamierzam się zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno. Książka to świetne uzupełnienie filmu dla tego kto na początku zabrał się za film.

      Usuń
  27. Niestety nie czytałam - tylko film oglądałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jest równie wspaniały jak książka. Chociaż powinno być na odwrót to uważam, że książka jest świetnym dopełnieniem filmu :)

      Usuń
  28. Nie tylko słyszałam, ale też czytałam. Co więcej, płakałam jak bóbr, zarówno czytając książkę, jak i oglądając film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. Niektórzy mówią, że wszystko jest przereklamowane. Nie dla mnie :)

      Usuń
  29. Oglądałam film na postawie tej książki. Co prawda jest o umieraniu i chorobie, która dotyka młodych ludzi, jednak jest również o miłości i nadziei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość zawsze zwycięża- i w tej książce widać to doskonale :)

      Usuń
  30. Nie czytałam jeszcze tej książki, filmu tez nei oglądałam, ale zainteresował mnie tak, ze jak nadarzy się okazja to na pewno skorzystam i nadrobię zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Jednak pewnie jeszcze nie raz o niej usłyszysz :)

      Usuń
  31. Niestety gatunek filmu jak i książki to zupełnie nie mój gust, dlatego nie miałam okazji czytać/oglądać. Słyszałam, że wyciskacz łez, ale słyszałam też negatywne opinie. Wszystko kwestia gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Kto co woli. Czasem po negatywnej opinii ciężko przełamać lody :) Może kiedyś będziesz miała okazje :)

      Usuń
  32. nie czytałam i nie oglądałam, ale przyznam szczerze ze musze nadrobic to wszystko bo slyszalam ze warto. ponoc ksiazka i film super!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger