czwartek, lipca 21, 2016

Zanim się pojawiłeś



"Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da."- czyli recenzja Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes. 
Sam tytuł książki niby mówi nam wszystko, a tak naprawdę nic.
Jak dla mnie jest to książka, która była tak okropna a zarazem najwspanialsza jaką przeczytałam do tej pory.

Książka wcale nie jest banalnym romansem, który jak zwykle kończy się ‘’i żyli długo, i szczęśliwie’’. Daje czytelnikowi ogromny ładunek emocjonalny i ukazuje jak bardzo powinniśmy cieszyć się tym co tu  i Teraz. Autorka w niesamowity sposób uświadamia nam, że nigdy nie należy osądzać ani oceniać drugiego człowieka oraz podejmowanych przez niego decyzji, tylko wspierać go, nawet jeżeli jest to sprzeczne z naszą naturą.
Lou Clark to młoda i pozytywnie nastawiona do świata dziewczyna. Poznajemy ją w chwili, gdy traci pracę w swojej ukochanej kawiarni Bułka z Masłem, w której  pracowała przez kilka lat - zostaje bezrobotna. Poszukiwanie zatrudnienia w małym miasteczku dostarcza głównej bohaterce nie lada kłopotów. Młoda kobieta łapię się więc różnych proponowanych przez doradcę zawodowego prac jednak żadna z nich na dłuższy czas się nie sprawdza.

W końcu po wielu nie owocnych próbach  pojawia się dosyć nietypowa oferta- pól roczny etat dla osoby, której zadaniem jest dotrzymywanie towarzystwa mężczyźnie sparaliżowanemu w wyniku wypadku.

Will  Traynor był kiedyś mężczyzną, który korzystał z życia pełną parą. Taki niespokojny duch. Nieobce mu były wszelkie sporty ekstremalne, szalone wyjazdy w góry – czerpał z życia wszystko aż do pechowego wypadku, w wyniku którego doznał paraliżu wszystkich kończyn.

Jego świat zmienił się nie do poznania. Wszystko, nic dłużej nie było już takie samo, a w szczególności Jego zamiłowanie do życia. W swoim obecnym stanie, jest uziemiony i zależny od innych.

Marzy o śmierci, planuje ją i to właśnie ona, nie jego dar życia, staje się jego celem.
Ich drogi splatają się w chwili, gdy Lou traci pracę, a Will potrzebuje kolejnej opiekunki, ponieważ poprzednie rezygnują. Pewnie dlatego, że mężczyzna nie jest najłatwiejszym pacjentem. Ilość nagromadzonego żalu i nienawiści nie pozwala mu być dawnym sobą.

Początki jak zwykle nie są łatwe. Brzmi to trochę jak początek typowego romansu, lecz nic takiego. Nie ma rozmów do białego rana, zwierzania się, maślanych oczu.
Jest to bardziej początek niesamowitej relacji i uczucia między nimi.


Ta książka to prawdziwy wachlarz emocji. Od śmiechu na podłodze, po płacz do poduszki.
Według mnie takich książek mamy bardzo mało.
I z pewnością tak pięknej literatury się nie zapomina.
Chciałabym napisać coś o wadach powieści, ale w tej powieści ciężko mi je znaleźć.

Podsumowując: Jest to książka warta uwagi. Zmusza do porządnej refleksji. wbrew temu, co sugeruje opis, nie jest powieścią dla wszystkich. Nie każdy lubi przecież płakać.
Może początek książki wygląda jak kalka stu innych romansideł, ale to tylko pozory.


Więcej co do fabuły nie chcę zdradzać. 

Ps. Film jest równie piękny jak książka. Już niedługo recenzja filmu ;)


38 komentarzy:

  1. Z chęcią obejrzę film, a i książkę bym przeczytała dla porównania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku proponuje wziąć się za książkę :)
      A film dostępny jest już na wielu platformach :)
      Co prawda nie w oryginale ale zawsze to coś :)

      Usuń
  2. Czekam na recenzję filmu. ^^ A w tym czasie zapraszam na swojego 'małego' bloga. :P
    http://revoyweb.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja filmu już niedługo :)
      Zachęcamy do zapoznania się z książką :)

      Usuń
  3. Myślę, że warto dopisać ja do listy książek do przeczytania. Aktualnie moje serce bezapelacyjnie podbił Remigiusz Mróz, czytam jego Kasację i jestem wniebowzięta.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto :) Drugą cześć również :)
      A książkę, którą Panią napisała wyżej na pewno dopiszemy do swojej listy książek do przeczytania :)

      Usuń
  4. Hmm.. może się skuszę, chociaż, gdy czytam takie książki, potrafią mnie one trzymać przez bardzo długi okres. ;p
    Świetna recenzja! :)
    http://juornalduninconnu.blogspot.com/2016/07/zacznij-pracowac-nad-soba-nie-ogladaj.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mnie ta nadal trzyma. Jednak każda książką jest dla nas wyzwaniem i zmusza do myślenia.
      Każda książka czegoś nas uczy, jeśli tylko wyciągniemy z niej jakieś wnioski. :)

      Usuń
  5. Cześć:) Ta ksiązka nadal jest we mnie zywa, chociaż czytałam ją hmm chyba już jakiś miesiąc temu, ale bohaterzy nadal sa mi bardzo bliscy i już mam ochote powrocic do niej znowu... Obecnie jestem po lekturze ''kiedy odszedles'' czytalas już kontynuacje? U mnie na blogu tez niedługo pojawi się recenzja tej książki, a do tej pory stworzyłam na swoim blogu ulubione momenty z tej książki, także możesz zobaczyć:) Pozdrawiam!

    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczynam czytać i już czuje, że akcja będzie mocna !

      Usuń
  6. Oglądałam film i zirytowała mnie decyzja Willa i zakończenie.... zniecheciło mnie do książki, a szkoda :)

    marcelinabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My do dnia dzisiejszego nie rozumiemy Jego decyzji. Ale może własnie dlatego ta historia daje tyle do myślenia? :)

      Usuń
  7. Świetna recenzja. Czekam też na recenzję filmu, który postaram się obejrzeć w najbliższym czasie. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam film, muszę przyznać że na początku bardzo rozczarowało mnie jego zakończenie. Jednak myślę że dzięki niemu, historia Lou i Willa nie jest banalna i zmusza do refleksji.

    pozdrawiam:)

    http://styleveline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny post i mega blog :D pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio na moich półkach króluje literatura branżowa, ale przymierzam się do małych zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  11. brzmi wspaniale, dziękuję za recenzję!
    myślałam już o tej książce, ale teraz koniecznie po nią sięgnę. słyszałam też, że film równie dobry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno film jak i książka są pełne emocji. Serdecznie polecam.
      Jeśli jest Pani ciekawa recenzji filmu również jest na naszym bogu.
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  12. Miałam okazje obejrzeć film. Piękny i wzruszający. Taki, który pobudza wszystkie komórki do myślenia i refleksji. Książka musi być równie wyjątkowa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodatkowo mogę powiedzieć, że w książce jest jeszcze więcej przepięknych zdarzeń z życia bohaterów.
      Buziaki.

      Usuń
  13. OBSERWUJĘ! <3

    Zapraszam do mnie. http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tę książkę i historię w niej opisaną. W trakcie jej czytania często byłam na granicy płaczu i nawet kilka razy tę granicę przekroczyłam.
    Koniecznie muszę obejrzeć film, więc czekam na recenzję ekranizacji :-)

    Pozdrawiam, Ania
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja płakałam i śmiałam się na zmianę. A recenzja znajduje się już na blogu :) Spójrz na kolumnę Najczęściej czytanie :)

      Buziaki

      Usuń
  15. Uwielbiam tę książkę i historię w niej opisaną. W trakcie jej czytania często byłam na granicy płaczu i nawet kilka razy tę granicę przekroczyłam.
    Koniecznie muszę obejrzeć film, więc czekam na recenzję ekranizacji :-)

    Pozdrawiam, Ania
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja płakałam i śmiałam się na zmianę. A recenzja znajduje się już na blogu :) Spójrz na kolumnę Najczęściej czytanie :)

      Usuń
  16. Ostatnio zaopatrzyłyśmy się w tę książkę w promocyjnej cenie. Teraz tylko musi poczekać na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to. Sterta rośnie a czasu nadal tyle samo :)

      Usuń
  17. Czytałam tę powieść w ramach book tour. Lou jest wkurzająca, ale co do samej książki miałam te same odczucia. Niby chcę sięgnąć po II część, ale jakoś nie ciągnie mnie. Może kiedy indziej...

    OdpowiedzUsuń
  18. Tyle już minęło od momentu, kiedy przeczytałam tę książkę, a nadal nie widziałam filmu... :)
    Przypomniałyście mi teraz te wszystkie uczucia jakie towarzyszyły mi przy lekturze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło :* A teraz zmykaj i nadrabiaj film :* jest co oglądać Kochana <3

      Usuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger