czwartek, września 07, 2017

Czytanie po angielsku? Czemu nie!

Myślę, że coraz więcej osób stawia na swój rozwój osobisty. I nie ma w tym nic dziwnego. Inwestycja w samego siebie to najbardziej opłacalna rzecz na świcie. Nic tak nie cieszy jak uczucie spełnienia. Dla przykładu, już od najmłodszych lat uczymy się języków obcych. Jak dla mnie nie jest to takie łatwe. Z przykrością stwierdzam, że należę do tych osób, które mają ogromną barierę językową, a matematykę ogarniają o wiele szybciej. 

Dopiero od niedawna zauważyłam, jakie ogromne znaczenie w dzisiejszym świecie ma znajomości języka obcego. Wiecie na każdy sprawdzian da się jakoś przygotować. Do jako takiej odpowiedzi ustnej też. Schody zaczynają się dopiero, kiedy bez języka angielskiego nie zrobię nic. 

W czerwcu miałyśmy przyjemność gościć w swoim domu dwie Niemki. Jako, że niemiecki w żaden sposób nie jest moją mocną stroną, a wymiana miała nieść obustronne korzyści został nam angielski. Początki były straszne. Cokolwiek powiedziałam, powtarzam dwa razy, po woli, aby każdy wszystko zrozumiał. Język plątał mi się niemiłosiernie. Jednak z każdym dniem szło mi coraz lepiej. Z moją partnerką znalazłyśmy wspólny język, a pod koniec wymiany wchodziliśmy sobie w słowo. 

Przez wakacje chcąc zrobić jakiś krok do przodu zdecydowałam się na przeczytanie książki w języku angielskim. Czytać książki bardzo lubię, o czym większość z Was już wie. Pytanie pozostawało tylko jedną: Po co mam sięgnąć? Nie mogłam przecież od razu rzucić się na głęboka wodę. I tutaj z pomocą przyszło wydawnictwo [ze słownikiem]. Zdecydowałam się na Tajemniczy Ogród. Jest to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa tuż po ,,Dzieciach z Bullerbyn”. 

Każda książka zawiera trzy słowniki. Na samym początku znajdziemy wykaz słów podstawowych i koniecznych do zrozumienia całej treści.  To bardzo pomaga przy czytaniu całej książki. Nie trzeba zaglądać już do innych słowników. Jedną z ciekawszych rzeczy jest zamieszczenie mogących sprawiać problemy słówek na marginesach każdej strony. Wyrazy te są dodatkowo wytłuszczone w tekście, a ich tłumaczenie znajdziemy z boku. Ostatni ze słowników jest ulokowany na samym końcu książki. Jest to spis wszystkich wyrazów występujących w tekście. Kiedy nie znajdziemy jakiegoś słówka w podstawowym słowniku, zawsze możemy sięgać po ten. Idealne rozwiązanie. 



"Tajemniczy ogród" jest książką, przy której zawsze towarzyszą mi bardzo pozytywne emocje. Kiedy ogród rozkwita na wiosnę, nie sposób się nie uśmiechnąć.  To właśnie w tej lekturze dostrzegamy jak wielki wpływ mają na nas osoby, którymi się otaczamy. Ile są wstanie zmienić w naszym życiu. I oczywiście rozkwitająca i początkowo trudna przyjaźń Mary, Dickona i Collina. Łezka kręci się w oku ;) 

Powrót do Tajemniczego Ogrodu okazał się bardzo przyjemny, mimo moich wcześniejszych obaw związanych z angielskim. Przyznam się Wam bez bicia, że warto przełamywać pierwsze lody. 

20 komentarzy:

  1. Jak najbardziej popieram czytanie po angielsku ! Ostatnio sama kupiłam sobie uzywaną książkę w języku angielskim. "After you " idzie całkiem znoszę aczkolwiek utrudnieniem jest brak słownika.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że bardzo dużo osób decyduje się na oryginalną wersję tej książki :) Słownik na pewno pomaga :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł, by w praktyce potrenować angielski - z wielkiem przeważnie coraz mniej używamy języków obcych (no, chyba, że akurat taką mamy pracę;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też zależy :) U mnie akurat z wiekiem coraz więcej :) Ale to też zależy od wielu sytuacji :)

      Usuń
  3. Świetny pomysł! Im więcej czytania w języku, którego się uczymy, tym lepiej! :) Mój Łukasz tak doszedł do biegłości w rosyjskim! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajomość jakiegokolwiek języka obcego otwiera bardzo dużo możliwości :)

      Usuń
  4. Przekonałam się, zaczyna na poważnie naukę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytanie w oryginale bardzo wspomaga swobode poslugiwania sie jezykiem obcym... bardzo polecam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sprawa czytanie w języku angielskim! Na studiach sporo czytałam po niemiecku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie podziwiam :) Ja za tym językiem nie przepadam :)

      Usuń
  7. Raz na jakiś czas sięgam po angielską literaturę, ot tak, aby nie wypaść z obiegu i nie zapomnieć języka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście :) Kiedy nie ma możliwości częstego używania, wiele rzeczy wypada z głowy :)

      Usuń
  8. Chętnie sięgnę po taką książkę! Słyszałam już o nich wiele dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak najbardziej popieram :) To zdecydowanie wspaniały pomysł, aby polepszyć swoją znajomość języka obcego...

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam okazję czytać książki ze słownikiem i zdecydowanie polecam tę formę nauki języka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł z czytaniem książek w języku obcym - można nauczyć się nowych słówek, ale i nauczyć się myśleć w języku obcym. Też od czasu do czasu sięgam po coś po angielsku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł :-)
    Polecam również oglądanie filmów w języku angielskim z napisami :-)

    Pozdrawiam serdecznie

    Renata

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger