poniedziałek, lipca 03, 2017

Światło, które utraciliśmy

Czy miłość jest w stanie pokonać wszystko, nawet własne ambicje? Czy cudza tragedia może połączyć dwoje nieznanych sobie wcześniej ludzi? ,,Światło, które utraciliśmy" to niesamowicie porywająca książka o miłości, jej konsekwencjach i trudności podejmowania właściwych decyzji. 


Jill Santopolo to autorka bestsellerowych książek dla dzieci i młodzieży. Na co dzień jest wykładowcą akademickim oraz dyrektorem ds. wydawniczych, gdzie pracowała przy wydaniu wielu nagradzanych powieści. Uwielbia podróże, a na co dzień mieszka w Nowym Yorku. 

Główni bohaterowie, Lucy i Gabriel poznają się w jednym z najsmutniejszych dni ostatniego wieku jakim był 11 września 2001. Kiedy to wieże WTC runęły, a Nowy Jork został pokryty pyłem. Kiedy ludzie martwili się, co się dzieje z ich bliskimi, ta dwójka odkryła, że życie jest kruche i zbyt cenne aby przeżyć je zwyczajnie. 

Lucy poznajemy kiedy kończy studia, snując wielkie plany na przyszłość. Jej marzeniem staje się tworzenie programów telewizyjnych dla najmłodszych, by mieć swój wkład w ich rozwój. Ma wspaniałą i kochającą rodzinę, gdzie zawsze może liczyć na ich wsparcie. Szczególna więź łączy ją z bratem chemikiem, który genialnie tłumaczy problemy za pomocą doświadczeń. 

Gabe to niesamowicie mądry chłopiec, marzyciel, który poszukuje własnego ,,ja” za wszelką cenę. Nie chcąc przy tym stać się swoim ojcem. Po trudnym dzieciństwie, kiedy jego ojciec zniszczył marzenia matki, a później odszedł, chłopak musiał dość szybko dorosnąć. 

Ich wspólna więź, która pomimo tak krótkiego czasu staje się naprawdę czymś wyjątkowym. Czy pomimo tak wielu różnic, ta dwójka ma szansę na wspólną przyszłość? Książka przybiera formę krótkich historii skierowanych do niego. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu lekturę czyta się bardzo szybko.

Historię Lucy przeżywamy razem z nią. Jesteśmy z nią kiedy dokonuje najważniejszych, a zarazem najtrudniejszych wyborów w swoim życiu. Gabe pomimo tak wielkiego uczucia jakim darzy dziewczynę, postanawia dążyć swoją droga. Zakochani na przestrzeni ponad 10 lat nigdy nie stracili ze sobą kontaktu. Czy to pomagało im w normalnym funkcjonowaniu i podejmowaniu kolejnych decyzji? Jaką cenę jesteśmy w stanie zapłacić za realizację własnych marzeń? 

Gdy czytałam „Światło, które utraciliśmy” moje serce nie raz pokruszyło się w drobny mak. Jedna z piękniejszych historii o życiu i jego trudnościach jaką miałam okazję czytać. Otwierając kopertę, od razu poczułam niesamowity zapach książki. To już była dobra wróżba. Lekturę pochłonęłam w jeden dzień (zabierając też troszkę nocy). I nie żałuję. Kiedy tylko będziecie mieli okazję sięgnąć po tą pozycję, nie wahajcie się ani sekundy! 

Znacie coś bardziej niebezpiecznego od miłości? Caroline Leavitt
Wydawnictwo Otwarte

28 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie historie! Odrywają od świata codziennego, dają dawkę emocji, a także lekcje życiowe. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za inspiracje, na pewno ta ksiażka znajdzie się na mojej liście "do przeczytania". :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za inspiracje, ksiażka na pewno trafi na moja listę "do przeczytania". :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziś pewnie wielu młodych ludzi zadaje sobie takie pytania. Dobrze, że są mądre lektury na ten temat 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć.

    W miłości najgorzej jest, jeśli dwie osoby są ze sobą w związku na odległość. Kiedy jedna z nich postanawia się przeprowadzić do drugiej, myślą o tym od początku związku, ale potem okazuje się, że na miejscu wszystko się układa: jest rodzina, mieszkanie, praca.
    No i tak się zdarza, że ludzie się rozchodzą w takich sytuacjach. I nigdy do siebie nie wracają.

    Historia pewnie jest dobra, wierzę na słowo, ale nie jestem przekonany do takich lektur. Zbyt wiele przeżyłem na własnej skórze, żeby dołować się jeszcze książkami. ; )

    Pozdrawiam serdecznie,
    graf zer0.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię czasem poczytać takie historie o miłości ... o ile dobrze sie kończą. Za dużo wokół tych ze złym zakończeniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam :) naprawdę przyjemna historia, dobra do poczytania na wakacjach :) to moje pierwsza wizyta u Was i jest tu tak spokojnie i relaksująco :) będę wpadać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachęciłaś mnie do niej. Jak będę mieć okazję to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się ciekawie :) już zapisuję tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze się czyta, ale nie powiedziałabym, że jest niesamowicie porywająca :P Dylematy chyba większości młodych ludzi z nieprzepracowanymi doswiadczeniami z dzieciństwa, wchodzących po ukończeniu studiów w poważne, dorosłe życie zawodowe. I w tym kontekście do Gabe'a nie pasuje mi określenie 'niesamowicie mądry chłopiec';DD

    Pozdro
    PytamKsiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam skomplikowane historie miłosne z wieloma znakami zapytania :).

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja właśnie czytałam opinię, że ta książka jest troszkę zbyt mdła. I w sumie, że jest dla trochę młodszych osób, więc to już chyba nie moja półka, mimo, że zazwyczaj całkiem lubię literaturę młodzieżową.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję się bardzo zachęcony. Super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ominęłam tę książkę szerokim łukiem. Nie lubię tematyki obracającej się w okół WTC. Zbyt wielkie emocje.

    OdpowiedzUsuń
  15. interesująca książka. Na pewno idealna na jakiś deszczowy wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa książka, myślę że po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię książki pokazujące, że można zbudować szczęście na największych zgliszczach. Bardzo mnie motywują i dodają otuchy w trudne dni. Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  18. brzmi ciekawie! :) może zakupię

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo dobrego słyszałam o tej książce. Jednak to nie moje klimaty. Jestem fanką kryminałów i reportażu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już mnie zainteresowałaś tą książką. Jutro pędzę do biblioteki.Dziś pada jutro ma być to samo ale to nic. Parasol w rękę i biegnę zapytać o książkę. Moje klimaty😉

    OdpowiedzUsuń
  21. Na przyjemne wakacyjne zaczytanie jak najbardziej tak, interesująco się zapowiada. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  22. nie tykam za bardzo romansów. Bardziej porusza mnie fantastyka, być może dlatego, że sama chciałabym pisać w tym gatunku. Jednak ta historia - z tego co opisujesz wydaje się być inna niż typowe romanse, z którymi do tej pory miałam styczność. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Zauważyłam, że ostatnio praktycznie w ogóle nie czytałam książek tego wydawnictwa. Czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj zainteresowałaś mnie, bardzo fajna recenzja <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Recenzja zachęcająca, ale chyba latem inny klimat bardziej mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa tej książki. Nie jestem bardzo fanką miłosnych historii, ale może przypadnie mi do gustu.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  27. Słyszałam o niej i powoli zaczynam bardzo intensywnie o niej myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę koniecznie znaleźć czas na tę książkę,bo coraz więcej dobrego o niej słyszę i wypadałoby wreszcie wyrobić sobie własną opinię ;)
    Read With Passion

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger