czwartek, kwietnia 13, 2017

Hygge, czyli Duńska sztuka szczęścia

Hygge to nie taka zwykła książka, jaką mamy okazję zazwyczaj czytać. Myślę, że większość z nas miała przyjemność o niej słyszeć. W ostatnim czasie cieszy się ogromną popularnością. Ja też musiałam po nią sięgnąć. Czy rzeczywiście warto? Czy jej popularność jest zasłużona? Przekonaj się sam !


Autorka książki- Marie Tourell Søderberg jest duńską aktorką urodzoną w Kopenhadze. Na co dzień stara się praktykować hygge, jak najlepiej tylko potrafi. Pracując nad książka dużo podróżowała po Danii. Zbierała własne obserwacje, zapisywała wspomnienia, opinie, rady oraz przepisy kulinarne swoich przyjaciół, ulubione zdjęcia wnętrz i zasady ich urządzania, a także pomysły na własnoręcznie dekoracje. Podkładała głos pod Alicję w duńskiej wersji filmu Alicja w krainie czarów Tima Burtona z 2010 roku.

Czym jest hygge? Książka jest zaliczana do poradników. Czytając książkę można się z tym nie zgodzić i słusznie. Jak dla mnie książka jest pełna inspiracji, wspaniałych przepisów  i przede wszystkim fantastycznych historii. Książka po prostu idealna do ciepłej herbaty z cytryną, gdzie od pierwszych stron czujemy niesamowitą, rodzinną atmosferę. Momentami czułam się jak bym czytała baśnie Andersena. 

Mówiąc krótko, hygge to momenty szczęścia i bliskości, które kryją się w codziennych sytuacjach. Duńczycy najzwyczajniej idealnie opanowali sztukę czerpania radości z małych rzeczy. Jak wiadomo klimat Danii jest dość surowy, dlatego mieszkańcy tego kraju chowają się przed brzydką pogodą w swoich domach, by w towarzystwie najbliższych cieszyć się pysznym, domowym jedzeniem. 

Autorka książki wprowadza nas w tajniki filozofii hygge, pokazując, jak w prosty sposób można przenieść jej elementy do naszego życia. Życie jest proste, więc dlaczego lubimy je sobie utrudniać?

Na pochwałę zasługuje również prześliczna okładka. Twarda, granatowa oprawa wygląda jak rozświetlony złocistymi lampkami mrok. Książka posiada bardzo mało tekstu więc do czytania jest niewiele. Jednak niektórym może przeszkadzać dość mała czcionka. Większość stron to fotografie. Faktycznie są piękne i mogą zainspirować. Oglądając, momentami miałam wrażenie, że przeglądam jakiś piękny profil na Instagramie. Pięknego, wyważonego i stonowanego Instagrama. 

Hygge to idealna lektura dla osób, które na chwilkę chcą zapomnieć o problemach życia codziennego, przenieść się w świat szczęśliwych Duńczyków a później wziąć coś z niego do własnego życia. Już samo czytanie będzie hyggelig. Gdybym miała sięgnąć po nią jeszcze raz nie wahałabym się. 

A Ty co sądzisz o książce? Miałaś okazję czytać?


56 komentarzy:

  1. W końcu muszę sięgnąć po którąś z książek o hygge. Coś w tym musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzę, że hugge dopadł i Ciebie:)) Nie wiem z czego wynika moda na ten styl i co sprawia, że zachwyca on tak wielu. Wciąż szukam odpowiedzi i jestem ciekawa co przyjdzie po nim nowego?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć. Każdy znajduje coś innego. Puki nie sięgniesz, nie przekonasz się :)

      Usuń
  3. Już gdzieś na blogu komentowałam tą książkę, ale i ta recenzja bardzo mi się podoba, zachęca do życia w tym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie ta książka cały czas czeka na swoją kolej,pomimo że już od pewnego czasu mam ją w swojej domowej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie i na nią czas. U mnie było 2 dni zachwytu i ponad miesiąc przerwy :) To trzeba po czuć :)

      Usuń
  5. Naprawdę ciekawa propozycja :) Dużo już o niej czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam o niej już ktorys raz wiec moze czas przejść do nastepnego kroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszędzie ta książka za mną chodzi. Muszę w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już nie raz o hygge i w końcu będę musiała się zaopatrzyć w którąś z książek. Liczę na to, że i u mnie coś zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam książkę w Empiku i mnie kusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Już sama okładka kusi. Chociaż mówią, żeby nie oceniać książki po okładce :) Warto...

      Usuń
  10. wiele słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie trafiła do mojej biblioteczki

    OdpowiedzUsuń
  11. Być może wstyd się przyznać, ale nigdy o tym nie słyszałam. Muszę to szybko nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zupełnie nie przemówiła do mnie to książka. Ktoś napisał całą książkę o tym, jak fajnie jest leżeć pod kocem z książką i ulubioną herbatą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może już nie cała :) Jak dla mnie po prostu zwraca uwagę na małe, a jak potrzebne i proste rzeczy, które mogą uszczęśliwiać. Każdy ma prawo do swojego zdania :) Jedne książki zachwycają bardziej, jedne mniej.

      Usuń
  13. Nie przepadam za poradnikami , zazwyczaj to taki pic na wodę fotomontaż . Choć ten przynajmniej ma jakieś ładne zdjęcia . Lektura zupełnie nie dla mnie , choć na pewno znajdzie zwolenników :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie książkę ciężko zakwalifikować w jakiej kol wiek kategorii. Zdjęcia rzeczywiście są piękne :) Dziękuje za opinię :)

      Usuń
  14. Książka zbiera tak różne recenzje, że zupełnie nie wiem czy się za nią zabierać... Aczkolwiek zawsze jestem zdania, że warto przeczytać każdą książkę, żeby móc sobie wyrobić o niej opinię, więc może, może...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Każdy ma różny gust. Mi się bardzo podobała, a mojej koleżance nie za bardzo. Ale mogłyśmy porozmawiać bo obie sięgnęłyśmy po nią :) I to jest piękne :)

      Usuń
  15. O tej książce dowiedziałam się z innego bloga i mam wrażenie, że już na co drugim blogu jest o niej wzmianka. Niemniej jednak dzięki za recenzję, każda opinia jest wartościowa i miło przeczytać różne zdania różnych osób. :) Sama miałam tę książkę raz w rękach i długo wahałam się czy kupić - w końcu jednak ją odłożyłam. Niby pojęcie hygge jest mi bliskie, niby sama książka piękna, ale nie do końca jestem przekonana co do treści. Cóż, może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem. Trudno zmuszać się do czegoś na co jest przesyt a Ty tego nie czujesz. Ja po Hygge sięgnęłam przypadkiem i nie żałuję :)

      Usuń
  16. Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z koncepcją hygge, byłam po trosze zafascynowana, a po trosze zdumiona, ponieważ okazało się, że zupełnie nieświadomie sama w codzienności szukam takich węzełków - zachwytów, prostoty urzeczeń, ukojenia w drobiazgach :) Okazało się więc, że moje codzienne poszukiwania i wdzięczność za iskierki radości ma tak wielu zwolenników. Celebracja codzienności w najprostszych jej przejawach jest dla nas z pewnością ubogacająca, zwłaszcza kiedy postępuje prześciganie się w samochwalstwie kolejnymi spektakularnymi sukcesami.

    Ta publikacja rzeczywiście zachwyca urodą wydania i prześliczne jest Twoje porównanie okładki do rozświetlonego ciepłym blaskiem mroku, a sama lektura, podobna do dziecięcego zatracania się w Andersenowskich baśniach musi być źródłem wspaniałych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój komentarz czytałam na jednym wdechu- dosłownie. Tak naprawdę każdy z nas, na swój sprawdzony sposób znajduje szczęście w codzienności- tylko musimy to zauważyć :)
      Dziękuję, za piękny i uroczy komentarz <3

      Usuń
  17. Nie lubię czytać takich poradników, denerwują mnie, a szał na tę książkę jest przerażający :) Nie czytałam jej, ale choć z jednej strony takiego rodzaju lektury nie wzbudzają mojej sympatii, to z ciekawości chciałabym zajrzeć, zobaczyć czemu hygge tak się Polakom spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu zauważyli, że my też możemy cieszyć się z małych rzeczy, a tak naprawdę dostrzegać to :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Slyszalam o hygge i teraz w koncu bede musiala ja kupic :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie nie czytałam tej ksiazki, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przypomina mi się przy tej pozycji szał na książkę - Zniszcz ten dziennik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko "zniszcz ten dziennik" był wręcz interaktywny :D

      Usuń
    2. Ciekawe porównanie ;) Chociaż ja nie miałabym serca jej zrobić krzywdy :)

      Usuń
  21. Książka idealna dla mnie,muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo interesują mnie Duńczycy jako naród. Jak to ktoś kiedyś skomentował, to są tacy lepsi Niemcy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego stwierdzenia nie słyszałam. Pewnie jest w tym ziarenko prawdy :)

      Usuń
  23. O książce wcześniej nie słyszałem :) dopiero Ty mnie oświeciłaś. Muszę przyznać, że wizja lektury i popijanie herbaty z cytryną przemawia do mnie.
    Co do tekstu - lekki w odbiorze, płynny, precyzyjny w przekazie. ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i jestem zaskoczona. Ostanio robi się bardzo popularna :)
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  24. O książce ostatnio słychać było bardzo dużo, jednak sama póki co nie miałam okazji mieć jej w ręku. Jak widać czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka, o której piszesz, wzbudza we mnie mieszane emocje. Z jednej strony, piękna i ciekawa, ale z drugiej jak sama przyznajesz składa głównie z ilustracji. Odnoszę też wrażenie, że to trochę takie wyciskanie czego się da z mody na Hygge.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też miałam mieszane uczucia. Jednak po przeczytaniu niektórych historii (które dopiero po jakimś czasie miały dla mnie większy przekaz) jestem oczarowana :) Każdy powinien znaleźć coś dla siebie :)

      Usuń
  26. Mam tę drugą książkę o Hyggę, tę małą. Nie zachwyciłą mnie, ale jest właśnie taka hygge- ciepła i miło się czyta :) Lubię tego typu publikacje, takie na jeden wieczór :) Chociaż Hygge nie ma w sobie zbyt dużo przekazu ani treści.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dużo słyszałam o Hygge, ale nie miałam okazji czytać. Widzę, że wiele osób ją poleca:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam książkę o hygge. Ale inną... KUrczę, a teraz chyba chciałabym po tę też sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tą drugą też kupiłam :) Mi się bardzo podobała :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  29. Nie, nie czytałam. Ostatnio sporo się o niej mówi, więc pewnie i ja sięgnę. Myślę, że książki, które uspokajają emocje i powodują, że się wyciszamy, warte są przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba po każdą książkę warto sięgnąć ;) Każda wnosi coś innego :)

      Usuń
  30. Im więcej widzę tych książek, tym bardziej nie mam na nie ochoty :) Wydania są cudowne, śliczne, niestety treść jakoś mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno kupiłam drugą cześć. Niewiele się różnią. Może ilością tekstu. Obie bardzo pozytywne, jednak komercja robi swoje :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  31. Iga, powiedz - ale czy lektura tej ksiązki statecznie skłoniła Cie bardziej do celebracji małych przyjemności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze, chyba zawsze lubiłam robić to na co mam ochotę. Książka tylko bardziej pozwala dostrzec to czego czasem nie zauważamy :)
      Ola, trafna uwaga :)

      Usuń
  32. Hygge - termin, który od kilkunastu miesięcy stara się zakorzenić w naszej świadomości, i chyba zaczyna się to udawać. Szczerze - myślę, że jest to nam wszystkim potrzebne, zacząć skupiać się na pozytywach tego, co oferuje nam codzienność. Po książkę sięgnę, i to przede wszystkim dzięki Twojej recenzji:p

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiele osób zachwalało Hygge, ale jakoś nie mogę się przekonać, żeby do niej sięgnąć. Mam wrażenie, że to taka książka o wszystkim i o niczym. :|

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger