wtorek, lipca 19, 2016

Najbardziej irytujące rzeczy na świecie.



Dzisiaj będzie coś, co mnie bardzo denerwuje lub może denerwować w codziennych sprawach, rzeczach, sytuacjach. Każdy na pewno ma coś w zanadrzu. 
1.Starsi ludzie w autobusach.
Jest to coś, co irytuje mnie najbardziej na świecie. Zawsze przepuszczam starszych ludzi, jednak zawsze już po chwili zaczynam tego żałować. Z bardzo jednego prostego powodu. Babcia  oraz jej torba potrzebują dwa oddzielne miejsca. Kiedy grzecznie poprosisz, aby zdjęła swój bagaż, obrzuci Cię takim spojrzeniem, że wolisz stanąć z tyłu pojazdu.



2.Młodzi ludzie, którzy przeklinają.Jest to coraz częstsze zjawisko. Są to ludzie zazwyczaj w wieku 11-17 lat. Ich co drugie słowo to jakieś przekleństwo. Zawsze zastanawiam co im to daję. Potem jak ta osoba odejdzie, to wszyscy mówią, jakie to było okropne. A tak naprawdę nikt nie potrafił zwrócić mu na to uwagi, bo bał się, że jego w jakiś sposób urazi. Samej też mi się zdarzy i staram się z tym walczyć. A jak wychodzi to nie mi oceniać :) 


3.Kłamstwo o swoim życiu.
To zjawisko obecne kiedy idzie się do nowej szkoły. Każdy chcę wypaść jak najlepiej przed nowym środowiskiem i często ubarwia swoje życie (wypasiony dom, komórka, bogaci rodzice itp.).


4.Kiedy nie możesz znaleźć pary.
W koszu pełnym skarpetek nigdy nie znajdziesz dwóch jednakowych. Zazwyczaj kiedy znajdziesz 1 sztukę odpowiadającej Ci skarpetki, nie znajdujesz 2, a jeśli już ją znajdziesz to będzie w jakiś sposób uszkodzona.



5.Szkoła.

Często przez obowiązki jakie nakłada nam ta instytucja nie mamy czasu rozwijać swoich zainteresowań, hobby, po prostu czasu dla siebie.


Na razie to tyle, z rzeczy których mnie irytują, na pewno o wielu z nich zapomniałam, ale być może pojawią się już niedługo.

12 komentarzy:

  1. Haha, cała prawda. Zwłaszcza o tych skarpetkach. Czasami jak już naprawdę nie mogę znaleźć do pary, zakładam dwie różne. Trochę hipstersko.
    Fajny post. :)
    http://juornalduninconnu.blogspot.com/2016/07/zacznij-pracowac-nad-soba-nie-ogladaj.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zaczęłam kupować jednakowe skarpetki, mam tylko czarne i białe :D a co do przeklinania, sama lubię rzucić kurwą w nerwach, ale niedawno szłam z moim chłopakiem po parku za rączkę, zachód słońca, romantyczny spacer, a na ławce siedzą dziewczynki, max 15sto letnie i co drugie słowo to przekleństwo :D Niesmaczne to.
    http://iga-be.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nie jesteśmy święte. Każdemu się zdarza rzucić przekleństwami.
      Ale jak to jest takie aż nienaturalne to nie za dobrze świadczy o człowieku.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miły komentarz.
      Pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  4. Ciekawie, życiowo i szczerze. Tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też ostatnio dużo denerwuję,

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post. Z listy rzeczy, które Cię irytują, najbardziej utożsamiam się z pozycją pierwszą. Chociaż ostatnio udało mi się wygrać z osobą starszą w autobusie! Gdy zapytałem, czy mogłaby zabrać torby, stwierdziła, czy muszę akurat tutaj siedzieć, bo przecież jest dużo miejsca w autobusie. Zapytałem się wtedy spokojnie, czy jej torby się już zmęczyły, że muszą zajmować osobne miejsce. Od razu je ściągnęła! Od siebie dodałbym jeszcze granie głośno muzyki na osiedlach. Nic nie denerwuje mnie bardziej w okresie wiosennoletnim niż sąsiedzi, który słuchają tak głośno muzyki, że słychać ją na drugim końcu ulicy. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest tak źle :)Moja lista chyba byłaby już dłuższa :P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger