Recepta na szczęście, czyli idealna lektura na te dni

W przypadku powieści Agaty Przybyłek towarzyszy mi zawsze jeden schemat: czekam na premierę najnowszej historii, a kiedy już wpada w moje ręce, pochłaniam ją w jeden dzień i zaczynam czekanie na kolejną pozycję. Te zdanie przeczytałam ostanio u Lady Margot i podpisuje się pod nim rekami i nogami.



Kto czyta nas od dłuższego czasu wie, że lubię polskich autorów, a jedną z moich ulubionych pisarek jest Agata Przybyłek. Kobieta inspiruje mnie na tyle, że po obejrzeniu z nią liva sama zapragnęłam skończyć pisać swoją, dawno odłożona książkę. Zobaczmy, co z tego będzie!

,,Recepta na szczęście" swoją premierę miała na początku kwietnia i jest to drugi tom cudownej serii „Tak smakuje miłość”. W pierwszej części bliżej poznaliśmy blogerkę kulinarną, Olę, a w tej części mamy okazję podążać za Julką, jej przyjaciółką i jej bratem, Maksem. 

Julia to dziewczyna przed trzydziestką, która podczas rutynowej kontrolni dowiaduje się że grozi jej wczesna menopauza i jeśli chciałaby zostać mamą, to czas nie działa na jej korzyść. Największym jednak problemem dla całej tej sytuacji okazuje się brak mężczyzny przy boku dziewczyny.  

Maks to brat najlepszej przyjaciółki Julki, który już od najmłodszych lat podkochuję się w dziewczynie, jednak ona uważa go za kobieciarza, bawidamka, a dosłownie każde ich spotkanie kończy się mniejszą lub większą awanturą. 

"Recepta na szczęście " to książka bardzo lekka, przyjemna, zabawna, a chwilami nawet wzruszająca. Jest to historia o przyjaźni i miłości. No i o pragnieniu bycia rodzicem. Jak zawsze zakończenie książki pozostawia nas z pewnym uczuciem niepewności, a kolejny tom dopiero jesienią. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona oraz autorce.


Komentarze

  1. Taka lekka książka jest dobra na obecne czasy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że ta książka idealna dla mnie. W obecnym czasie znajdę czas żeby ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, a dużo osób ją poleca. Może akurat od niej zacznę skoro wpływa tak na czytelnika.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiedź brzmi super, już na samym początku wciągnęła mnie ta historia. Z chęcią poszukam tej książki

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak to jest taka książka którą chętnie można i chce się czytać w aktualnym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz to ja właśnie potrzebuję lekkich lektur, które z przyjemnością się będzie czytać w te ciężkie dni jakie nastały.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam jedną książkę tej autorki ale nie do końca do mnie przemówiła i nie sięgałam po więcej. Może czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładna okładka, tym książki nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać, idealna na ten trudny czas. Ja aktualnie kończę czytań Ten dzień Blanki Lipińskiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że mnie zaciekawiłaś tą pozycją. Lubię czytac takie lekki książki. na oderwanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda na ciekawą książkę, może warto się za nią teraz wziąć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tej propozycji chętnie skorzystam, choć troszkę będzie musiała poczekać w kolejce 😀

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wrażenie, że takie ciepłe klimaty czytelnicze właśnie teraz dobrze się sprawdzają, chwila wytchnienia od trosk. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam książki tej autorki, zawsze zwracam uwagę na ich okładki bo są naprawdę śliczne

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lekka książka na ten czas jest idealna. Spokojna książka bez stresujących momentów to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Biorąc pod uwagę, że ostatnio czytam tylko mocne książki, przeczytanie tej będzie dla mnie miłą odmianą. Taka książka akurat na teraz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie czytałam książek autorki. Ale po Twojej recenzji myślę, że bym się na tę propozycję skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaką ma cudowną okładkę ta książka, niestety nie miałam okazji przeczytać, ale spotkałam się już z tą autorką :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Really cool blog. Looking forward for more updates!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dotąd jeszcze nie miałam okazji przeczytać żadnej książki Agaty Przybyłek :) Okładka tej jest cudowna, bardzo mi się podoba :) Myślę, że jak już otworzą biblioteki z chęcią ją wypożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Również i ja jeszcze nie czytałam tej książki, ale i mnie zachwyciła okładka! jest piękna, a książkę chętnie przeczytam w czasie wolnym.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm... Ciekawa zapowiedź :) zachęciła nas ta książka 📙

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajna i dająca do myślenia lektura. Przeczytałam ja, teraz czytają moje córy :) Pozdrawiam! Żaneta

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie przeczytam, ale najpierw zacznę od poprzedniego tomu.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

INSTAGRAM