poniedziałek, czerwca 26, 2017

Przyjaciółki


Magiczny świat bez zmartwień i kłopotów? To chyba niemożliwe. Jedno jest jednak pewne, o wiele łatwiej radzić sobie z problemami mając przy swoim boku kogoś tak bliskiego jak Przyjaciółkę... czyli recenzja najnowszej historii o magii przyjaźni w wydaniu Natalii Sońskiej oraz Agaty Przybyłek.

Natalia Sońska to osoba przepełniona optymizmem o dobrą energią. Autorka powieści obyczajowych, dla której pisanie jest pasją i przyjemnością. W swoich książkach zawsze udowadnia jak życie potrafi być zawrotnie oraz jak za każdym razem  zaskakuje na nowo. Na co dzień jest studentką prawa na Uniwersytecie Rzeszowskim.

Agata Przybyłek to prawdziwy wulkan energii. Na swoim koncie ma nie tylko powieści, ale także opowiadań, z których kilka zostało nagrodzonych w różnych konkursach literackich oraz wierszy. W opisywanych historiach zawsze porusza nie tylko emocje bohaterów, ale także czytelników. Obecnie studentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim.


Nie było to moje pierwsze spotkanie z autorkami książki. Obie bardzo lubię i sięgam z ogromną przyjemnością. Na ich wspólną książkę czekałam bardzo długo, uważnie śledziłam postępy, aż w końcu na początku czerwca przyszła do mnie upragniona paczuszka. 

Na początku poznajemy dwie przyjaciółki: Anię i Miłkę. Zostały przyjaciółkami jeszcze w studenckich latach, od tamtego czasu ich więź jest nierozerwalna. Czy aby na pewno?

Zarówno Ania jak i Ludmiła się ustatkowały. Anna ma męża Kamila, który jako marynarz poświęca dużą część roku pływając na morzu, zostawiając tym samym żonę Anna razem malutką córeczką na długie miesiące same. Podczas jednej z takich wypraw statek, na którym znajduje się Kamil zostaje napadnięty przez Somalijskich piratów i mimo że mężczyzna wraca do domu, zaburza z pozoru spokojne życie całej rodziny. 

Ludmiła wraz z mężem Piotrem prowadzi dobrze prosperującą restaurację, jednak od dłuższego czasu marzy, aby rozpocząć pracę w swoim zawodzie jakim jest praca fotografa. Mimo spokojnego i udanego związku, jest przekonana, że brakuje jej tego "czegoś". Kiedy dzięki pomocy przyjaciela, udaje jej się dostać pracę i wyjechać na kilka tygodni do Toskanii, życie Miłki kompletnie zmienia kierunek. 

Każda z nich przeżywa swój własny kryzys, w tym wszystkim będą musiały zdać sobie sprawę z tego, co najbardziej liczy się w ich życiu?

Od pierwszych kartek nie mogłam się oderwać od tej historii. Po okładce spodziewałam się bardziej lekkiej historii, gdzie przyjaciółki są spotykają się na kawie, opowiadając o swoich problemach dnia codziennego. Pozory lubią mylić i nie warto oceniać książki po okładce. Chociaż momentami przyjaźń kobiet przyćmiewają ich wewnętrzne oraz osobiste problemy to więź jaka ich łączy została w książce pokazana znakomicie.

Wiele osób twierdzi, że nie polubiło Ludmiły, uważa ją za zbyt samolubną. Ja myślę wręcz odwrotnie, po prostu się pogubiła, w swojej codzienności szukała siebie. Szkoda tylko, że bała powiedzieć się o tym Ani.

Jak na świeżo upieczoną i na dodatek trochę samotną matkę, Anna jest bardzo zdeterminowana oraz potrafi walczyć o to co w jej życiu najważniejsze. W dzisiejszych czasach zdarza się coraz rzadziej. 

Bardzo podobało mi się świadomośc bohaterek, że gdzieś jest ktoś, na którego zawsze mogą liczyć, nawet jeżeli akurat w tym momencie nie ma go obok ciebie. To naprawdę piękny i prawdziwy akt przyjaźni. 


Przyjaciółki to historia, która ukazuje, że prawdziwa przyjaźń przetrwa każdy, nawet najbardziej szkodliwy sztorm. Z drugiej strony to książka nie tylko o relacji przyjacielskich, ale także tych miłosnych. Polecam ją każdemu, a już na pewno przyjaciółkom. Recenzję zakończę pięknym cytatem, skierowanym nie tylko do przyjaciół:
Bo największą przeszkodą do realizacji marzeń jesteśmy my sami. Wymyślamy wymówki, bojąc się zmian

71 komentarzy:

  1. Słyszałam wiele o tej książce. Tematyka nie dla mnie, w ogóle mało czytam polskich autorów, ale wydaje mi się, że mojej siostrze może się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może warto się przełamać? Polak też potrafi !!

      Usuń
  2. Świetny pomysł na prezent dla przyjaciółki, pomyślałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna propozycja na lato, taka na plażę i do pociągu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja czytałam w podróży do dziadków.

      Usuń
  4. Po recenzji, już wiem że muszę przeczytać tę książkę i to jak najszybciej ��

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie. Przyjaźń jest bardzo ważną częścią naszego życia i to piękne, jeśli mamy u boku kogoś kto pomoże, wysłucha, po prostu jest. A ten cytat na koniec to już w ogóle mnie przekonał. Zgadzam się z nim w 100 procentach, lubię myśleć, że wiele zależy od nas. Rozejrzę się za tą książką :)
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, naprawdę warto Kochana. Momentami byłam wzruszona :)

      Usuń
  6. Szczerze mówiąc, widząc tu u Ciebie okładkę tej kiążki miałam dokładnie takie same skojarzenia jak Ty. Spodziewałam się tak oklepanej w filmach i serialach formuły "lody z kubła, wino i ploty o facetach". A jednak okazuje się, że to książka, po którą warto sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i mam nadzeję, że to zrobisz Aniu, bo mówię Ci nie można się oderwać :)

      Usuń
  7. Nie znam twórczości żadnej z tych autorek, może więc zacząć do tego intrygującego duetu? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O książce, jak i o autorkach nie słyszałem, ale recenzowana przez Ciebie pozycja wydaje się na tyle lekka i przyjemna, by sięgnąć po nią po sesyjnych romantycznych katuszach. Tym bardziej że temat jednak bardzo aktualny, bo o przyjaźni może się każdy w jakimś stopniu wypowiedzieć i wczuć. Dzięki za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę i czekam na Twoje przemyślenia po lekturze :)

      Usuń
  9. Zapowiada się bardzo ciekawie - nawet mnie Twoja recenzja zaskoczyła, bo spodziewałam się po tej książce czegoś innego. Z tego duetu kojarzę Agatę Przybyłek i rzeczywiście wydaje mi się być niesamowitym wulkanem energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, jednak tym razem jej bohaterka to stanowcza i wiedząca czego chcę kobieta :) Tego wulkanu własnie jej brakowało, ale myślę, że to przez jej sytuację.

      Usuń
  10. Paulina G Lifestyle26 czerwca 2017 21:14

    Napisałaś przepiękną recenzję <3 Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale zdaje się być piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka właśnie jest. Jestem zachwycona duetem jakim stworzyły- Natalia Sońska i Agata Przybyłek <3

      Usuń
  11. Takie połączenie lekkiej, babskiej powieści z dramatem. Zawsze przy takiej tematyce boję się banalnego zakończenia, które schrzani obraz całej książki. Powiedz mi, zawiodę się, czy można się spodziewać czegoś więcej niż "i żyli długo i szczęśliwie"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś o wiele więcej. Sama byłam zaskoczona, że może być tak realnie.

      Usuń
  12. Ciekawy pomysł - książka o przyjaźni stworzona akurat przez dwie pisarki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książek nie mam czasu narazie czytać, ale cytat sobie nawet zapiszę! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyjaźń, jak bardzo cenna i wartościowa rzecz w naszych czasach, kiedy w codziennym pospiesznym życiu, tak mało mamy czasu nie tylko dla siebie, ale także dla innych. Z zainteresowaniem sięgnę po książkę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówienie w bibliotece już złożone, pozostaje czekać na swoją kolej. :)

      Usuń
    2. Ojej nawet nie wiesz jak miło mi to słyszeć. Ja mam swój egzemplarz i pożyczyłam go przyjaciółce :)

      Usuń
  15. Ciekawa odskocznia od kryminałów i thrillerów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cytat podsumowuje całość. A szczególnie że mamy bohaterkę o takim pięknym imieniu Miłka (Ludmiła).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda jej imię jest tak rzadkie i piękne <3

      Usuń
  17. nie słyszałam o tej książce. wydaje się byc odpowiednia na wakacyjne czytadło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka właśnie jest Kasiu. W pociągu, w autobusie.

      Usuń
  18. Nie znam tej pozycji, rzadko sięgam po polskie powieści. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto się przekonać do polskich autorów? Zachęcam Cię serdecznie :)

      Usuń
  19. Być może dla wielbicieli gatunku ok ale ja nie przepadam za takimi czytadłami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto się przełamać i pozytywnie zaskoczyć :)

      Usuń
  20. Miałam zamiar przeczytać, ale obecnie wciągnęła mnie "Misery" Kinga. :-)
    Przy okazji, jeśli będziesz miała chwilę, bardzo proszę o wypełnienie krótkiej ankiety na moim blogu - każde sugestie i wskazówki są dla mnie cenne. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO i jak? Mój tata czytał i był miło zaskoczony.

      Usuń
  21. Nie kojarzę książki, ale już Twoja zajawka do mnie trafia :] Super pozycja, chętnie bym poczytała ;] Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To marszem do biblioteki albo księgarniani :)

      Usuń
  22. Masz rację. Okładka robi wrażenie książki lekkiej, ale z Twojej recenzji wynika, że jest zupełnie inaczej. Intrygujące, nawet bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie ostatnio przykra sprawa z długoletnią przyjaźnią wyszła...więc chętnie sięgnę bym zobaczyć jak bohaterki poradziły sobie ze swoimi problemami

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniały cytat, bardzo życiowy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tytul bardzo mnie zainspirowal, koniecznie musze siegnac po ta pozycje i polecic swojej przyjaciolce ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. tematyka mocno nie dla mnie, ale może poszerzę horyzonty literackie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. cytat kończący recenzję jest piękny, bo prawdziwy

    OdpowiedzUsuń
  28. oj tak, największą przeszkodą jesteśmy sami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy już się pokonamy, to wszystko jest na dobrej drodze.

      Usuń
  29. Mnie bardzo się podobała :)
    Przeczytałam ją w... jedną noc :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapowiada się ciekawie. Chyba dobre na wakacje? ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przekonałaś mnie tym wpisem... wracam do Ciebie co jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam sposobności spotkać się z twórczością obu Pań. Tematyka relacji międzyludzkich jest zawsze na czasie. Powinniśmy najpierw być przyjaciółmi dla samych siebie, a dopiero później dla innych. Chociaż warto jest mieć osobę, na którą można liczyć w każdej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  33. Skoro nie możemy żyć na świecie sami to przynajmniej otaczajmy się kimś, kto nas akceptuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Siostra uwielbia twórczość Sońskiej, więc z chęcią skusi się też na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  35. Książka tylko odbiła mi się o uszy, ale jeśli będę miała okazję... to chyba po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Widziałam ostatnio tę książkę i po tej recenzji wiem, że warto ją kupić i poświęcić jej czas:) Idealna na lato, a o przyjaźni mogę czytać zawsze, ma tyle odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale tematyka jak najbardziej zachęca.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger