poniedziałek, marca 20, 2017

LOVE... A BEZ NIEJ TYLKO MROK


Przyznam szczerze, że dawno żadna lektura nie wciągnęła mnie tak bardzo. Ostatnio czytałam przewżanie romanse, dlatego odskocznia od tego rodzaju literatury wydała mi się potrzebna. Sięgając po Love Nadii Szagdaj nie wiedziałam co mnie czeka. Czy jestem rozczarowana? Zapraszam na recenzje.

Nadia Szagdaj to powieściopisarka, śpiewaczka operowa, wiolonczelistka, fotograf, filmowiec pochodząca z Wrocławia. Jak dla mnie Pani Nadia to fanatyczna osoba, która już od pierwszej stron swoich powieści wciąga i nie pozwala się oderwać na dłuższą chwilę. W swoich powieściach, przedstawia Wrocław na setki zupełnie innych sposobów, jednak zawsze pokazując jego piękno i charyzmę. Autorkę możesz kojarzyć z jej serii retro kryminałów o Klarze Schulz. Ja na pewno w najbliższym czasie po nie sięgnę. Może czytałeś?

„Love” to niepozwalający o sobie zapomnieć thriller psychologiczny, który trzymał mnie w napięciu i niedowierzaniu do ostaniach akapitów.

Ina Fischer to młoda dziennikarka, która zajmuje się pisaniem artykułów dla przeróżnych magazynów i autorka widmo książki, która ukazuje się pod autorstwem  gwiazdy Anny Pasiecznik. Choć zastrzyk gotówki pozwala bohaterce stanąć na nogi to mimo wszystko cała sytuacja ją trochę dobija i denerwuje, zwłaszcza kiedy książka zajmuje jedno z czołowych rankingów czytelniczych w Polsce.

Ta wiadomość jest ciosem dla Iny, a ta postanawia poprawić sobie humor alkoholem. Następnego dnia z wielkim kacem (również moralnym) siedząc przy komputerze przypadkiem natrafia w Internecie na informację o zaginięciu znienawidzonej znajomej z czasów licealnych- Agnieszki Rutkowskiej.

Pod impulsem postanawia zainteresować się tą sprawą bliżej i rozpoczyna swoje własne śledztwo, w trakcie którego poznaje podinspektorem Olafa Bieńka. Relacja miedzy tym dwojgiem szybko przeradza się w niezrozumiały romans.

Bohaterka nie posiadając zbyt wielu poszlak stara się odnaleźć osoby, które mogą zdradzić jej coś na temat Agnieszki. W swoim tropieniu ma więcej szczęścia niż rozumu, działa bardzo impulsywnie. Jednak czego można spodziewać się po dziennikarce. Ina zaczyna odnawiać kontakty ze starymi znajomi z liceum, spotykać się z różnymi osobami a to wszystko robi na własną rękę- czasami ryzykując swoje własne życie.

W książce nie brakuje również wątków pobocznych. Alicja- przyjaciółka głównej bohaterki, która ciągnące toksyczny związek z mężczyzną bez większego honoru, który nie szczędzi wobec niej przykrości i przemocy, zdradza ją na lewo i prawo oraz jest przyczyną samych nieszczęść rodziny Ali, a mimo tego kobieta nie potrafi przestać go kochać i za każdym razem daje mu kolejną szanse. Zaślepiona swoim wielkim uczuciem, nie zauważa jakim wielkim jest zagrożeniem. Przemoc nie jest prostym tematem a jednak został poruszony w książce.

Romans Olafa i Inez to duża mieszanka wybuchowa. On powściągliwy, markotny pięćdziesięcioletni pan policjant z nutą wrażliwości i troski. Ona młoda, ambitna, trzydziestoletnia dziewczyna z bagażem doświadczeń. Przejście z niechęci do namiętności z niewiadomym zamiarem jest niesamowita. Nie jest to typowy romans o jakich zazwyczaj mamy okazję czytać. Jednak sam wątek erotyczny, nie jest za wielki i prowadzi do kilku mało rozbudowanych epizodów.

Sama akcja rozkręca się bardzo powoli, by dopiero pod koniec książki nabrać zawrotnego tempa. Dla niektórych może być to przeszkodą jednak ja podziwiam za tak wielkie trzymanie ręki na pulsie.

Książkę ma bardzo lekki i urokliwy styl, co sprawia, że powieść czyta się bardzo szybko. Osobiście przeczytałam ją w dwa dni. Love polecam każdemu, kto lubi zaskoczenia i chwilkę grozy. Mój tata przeczytał ją równie szybko jak ja i również stwierdził, że takiego zakończenia to się nie spodziewał. Czy warto spełniać marzenia? Co z miłością? Czy aby na pewno można ufać każdemu? Odpowiedzi znajdziemy w książce. Recenzję zakończę pięknym cytatem, który rozpoczyna książkę:
 Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości- Jim Morrison

Wydawnictwo: Bukowy Las


52 komentarze:

  1. Thriller psychologiczny! Mimo że nie jestem zwolenniczką mrożących krew w żyłach historii akurat na tą pokusiłabym się.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję :) Daj znać (jeśli jeszcze będziesz o nas pamiętać) jak się podobała :)
      Buziaki

      Usuń
  2. "Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości- Jim Morrison" ten cytat mówi wszystko. Morrisona uwielbiam, słucham, byłam na jego grobie w Paryżu. Jeżeli ten cytat jest podsumowaniem książki to muszę ją przeczytać. Ps. Recenzja świetna, masz lekki język, bardzo dobrze się czyta :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :) A cytat mógł by być puentą nie jednej książki :)
      Buziaki

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej książce a chyba warto po nią sięgnąć. Dzięki za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za jej przeczytanie :)
      Buziaki

      Usuń
  4. Super, bardzo intrygująca pozycja literatury.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie napisałaś, to nie moje klimaty, ale zaciekawiłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Do takich wciągających książek nie trzeba mnie długo zachęcać, bardzo chętnie po nią sięgnę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie liczę na małą wymianę zdań :)
      Buziaki

      Usuń
  7. Książki nie czytałam jednak postanowiłam sięgać po więcej polskich autorów, więc nieomieszkam przeczytać tę pozycję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudze chwalicie, swego nie znacie :) Może możesz coś polecić z polskich autorów? <3
      Buźka

      Usuń
  8. Czasem bywam zdumiona ile rocznie wychodzi przeróżnych powieści. Nieprawdopodobne! Szkoda, że mam tak mało czasu i mocno muszę przesiewać wszystkie czytelnicze perełki. Tę sobie więc chyba daruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem pod wielkim wrażeniem tak ogromnej bazy książkowej. Aż strach pomyśleć ile fajnych książek nie przeczytamy :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Uwielbiam tego typu książki, jest to bez wątpienia mój ulubiony gatunek, a recenzja zachęca do lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko znaleźć i czytać :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. Ciekawe - uwielbiam thrillery. Zazwyczaj się zaczytuję w skandynawskich, ale może warto sięgnąć po coś z naszego podwórka. Z polskich książek ostatnio czytałam Klasę Rettingera... ale powiem szczerze, że mam mieszane uczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze nie słyszałam o Klasie Rettungera... Muszę poczytać o nim. Staram się coraz częściej sięgać po książki polskich autorów :)

      Usuń
  11. Bardzo interesująca recenzja. Z chęcią przeczytam tę książkę, gdyż lubię tego rodzaju literaturę :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rowniez nie slyszalam nic o tej ksiazce. Z racji tego, ze w tle jest moje rodzinne miasto - to z pewnoscia ksiazke przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama z chęcią przeczytałabym książkę gdzie w tle jest moje rodzinne miasto. Jak na razie takiej nie spotkałam :)

      Usuń
  13. Nie słyszałam o tej książce i po samym tytule mogłabym po nią nie wyciągnąć ręki. Bardzo lubię thrillery psychologiczne, a dodatkowym plusem tutaj jest to, że w jednym wpisie polecają dwie osoby. Zakończenie książki często jest decydujące przy ocenie, gdy czytam, chociaż jak całość do bani, to i zakończenie nie pomoże. Super, zapisuję sobie w każdym razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ogromna przyjemnością czyta się takie komentarze. Początek jest ciężki ale z czasem książka nabiera tępa. Mam nadzieję, że książka spodoba Ci się tak samo jak mi :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Może i książek nie czytam, ale thrillery psychologiczne to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych. Świetna recenzja, która naprawdę zachęca do czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać. Co możesz polecić z filmów? :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Przeczytałabym ze względu wątek romansu :D Tak wiem ,jestem nienormalna ale uwielbiam takie wątki w książkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoją ulubiona część w literaturze i nie ma w tym nic złego :)

      Usuń
  16. Przekonałaś mnie, idę szukać ebooka ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo mnie zaciekawila ta lektura. Z mila checia po nia siegne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze chciałam pojechać do Wrocławia :) Dlatego tym bardziej sięgnę kiedyś po książki autorki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam przyjemność już parę razy odwiedzić Wrocław. Śliczne miasto.

      Usuń
  19. Uwielbiam thrillery psychologiczne, więc jestem zainteresowana :) Brzmi ciekawie, a powolne (początkowo) tempo nie będzie pewnie stanowić dla mnie przeszkody. Zapisuję tytuł :)


    Mieszkam we Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto :) I cieszę się, że w końcu ja mogę polecić Ci jakąś książkę a nie tylko odwrotnie :)

      Usuń
  20. Bardzo, ale to bardzo mnie zaciekawiłaś tą książkę. Lubię takie gatunek literacki, dlatego chętnie po nią sięgnę w najbliższej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  21. Thriller psychologiczny! Bardzo lubię. Zapisuję i chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie powiedz mi jak Ci się podobała :)

      Usuń
  22. lubię książki, które się lekko i szybko czyta;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak każdy. To jeden z powodów dla których warto po nią sięgnąć :)

      Usuń
  23. Ciekawa jestem tej książki, opis zachęca. Ja obecnie czytam "Blackout" i też wciąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blackout- słyszałam ale nie miałam okazji czytać :) Mam nadzieję, że już skoczyłaś i sięgasz po następną lekturę :)

      Usuń
  24. Z uwagi na moja niecierpliwosc, książka ta mogłaby mnie nudzić gdybym nie przeczytała Twojej recenzji :) Wielkie dzięki za świetny opis i zachętę do lektury!

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam takie książki, dlatego ta już trafiła na moją listę "do przeczytania". Zaciekawiła mnie fabuła a przede wszystkim to, że główna bohaterka jest dziennikarką bo ja poszłam w tę samą stronę jeśli chodzi o zawód ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapowiada się faktycznie intrygująco. Jak tylko będę miała okazję to sama sprawdzę:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapowiada się faktycznie intrygująco. Jak tylko będę miała okazję to sama sprawdzę:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger