wtorek, listopada 15, 2016

Jak za darmo wysłać kartkę.

Ostatnio poszłam na pocztę i cichłam wysłać kartkę i znaczek. I wiecie co? Znaczek kosztuje już 2zł (jak się dowiedziałam już od marca). Bardzo miło jest dostać kartkę od rodziny czy znajomych. Jednak zastanowiłam się głębiej. 

Nie da się jakoś inaczej?

Poszperałam w sieci i natknęłam się na funkcjonowanie różnych kodów, które pozwalają na darmowe wysłanie kartki. J Najbardziej znany jest kod: 2FABE. Jego historia sięga
I i II Wojny Światowej, kiedy to amerykańscy żołnierze pisali i wysyłali pocztówki do rodzin znajdujących się w USA. Tak doczytałam się na różnych forach. Jednak może być to tylko legenda. Spotkałam się także z zapiskiem, że jeżeli kod zostanie źle zapisany kartka może nie dojść.

Drugim kodem z jakim się zetknęłam był kod STS ( którego rozwiniecie jest tłumaczone jako student to student). Prawdopodobnie ma to oznaczać, że biedny student chce wysłać kartkę drugiemu biednemu studentowi lub rodzinie i wpisuje kod w miejsce znaczka.


 Jest jeszcze parę kodów na które natknęłam się, jednak uważam, że nie warto o nich wspominać, ponieważ mało kto z nich korzysta. Dwa kody powyżej zapisane są najczęściej używane w wysyłaniu kartek.

Trzeba jednak pamiętać, że podane kody to tak naprawdę legenda, która dociera do coraz więcej osób. Nie zmienia to również faktu, że postawiłam razem z siostrą sprawdzić działalność owych kodów na ternie Polski  i jak się okazało wszystkie wysłane kartki doszły! Kartki wysyłałyśmy z różnych miast. 

Z informacji, które uzyskałam w Internecie wynika, że kartki w wysyłane w innych krajach bez znaczka też bardzo często docierają. Podobno Chiny są wyjątkiem ze względu na inna politykę zagraniczną i krajową. 


Dlaczego kartki docierają? 

Jest to jedna wielką tajemnicą. Najprawdopodobniej zawdzięczamy to życzliwym pracownika poczty i listonoszom, który nie pobierają pieniędzy za bark znaczka pocztowego. Jednak obok kodu jest zapisana opłata. ( na zdjęciu) 

Podsumowując jeśli chcemy zaoszczędzić na znaczku pocztowym w jego miejsce na kartce wpisujemy jeden z wypisanych wyżej kodów i wrzucamy do szyszynki z wiarą, że nasza dojdzie jak 9/ 10 pocztówek wysłanych taką metodą.


Osobiście spróbowałyśmy i nie żałujemy. Jednak zostaniemy przy wysyłaniu kartek z prawdziwym znaczkiem kupowanym za 2 zł. Nasza Poczta Polska też musi na czymś zarobić. 

38 komentarzy:

  1. Często wysyłam listy, oraz pocztówki i muszę przyznać, ze o czymś takim nigdy nie słyszałam! Nie wiem czy spróbuję, bo zwykle trochę napracuję się przed ich stworzeniem i szkoda byłoby gdyby jednak nie doszło... ale zaciekawiło mnie to i to bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło jest kogoś zaskoczyć :) Dziękuje cudowne słowa. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Też ostatnio dowiedziałam się o tym, że ceny znaczków poszły w górę. Mieszkając za granicą, lubię wysyłać sobie listy lub pocztówki nawzajem z moimi bliskimi. Niby te dwa złote to nie fortuna, ale dzięki tym kodom można co nieco zaoszczędzić. Szczerze mówiąc nie wiedziałam wcześniej, że istnieje coś takiego. Bardzo cenna informacja, szczególnie dla osób, którym często zdarza się coś wysyłać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście warto znać ale trzeba pamiętać, że nie każda kartka dochodzi. Ale ze znaczkiem też nie ma pewności. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nigdy wcześniej o tych kodach nie słyszałam. Kartki wysyłać lubię, ale raczej nie skorzystam z tej opcji :) Miałam różne przygody z pocztą, więc nie chciałabym, aby ktoś musiał płacić za znaczek. 2 złote to nie majątek, a mam pewność (choć czasem też rożnie to bywa ;) ), że kartka dojdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 złote to nie majątek i sama też preferuje wysyłanie ze znaczkiem. Spróbowałam i nie żałuje. Nie wierny Tomasz ze mnie. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nigdy o czymś takim nie słyszałam i jestem zaskoczona! Aczkolwiek jakoś tak milej i cieplej robi się na sercu, że pocztówka bez opłaconego znaczka pocztowego dochodzi prawdopodobnie ze względu na przemiłych pracowników poczty ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Nie doceniamy ludzi a szkoda...
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Jejku! Bardzo cieawe, chyba kiedyś też pokuszę się o wypróbowanie takiego kodu, chociażby z czystej ciekawości ;p
    💦 YOZIZIRA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak dawno już nic nie wysyłałam, teraz w dobie internetu i telefonów co raz mniej ludzi myśli o tradycyjnych kartkach, a szkoda. Zawsze to piękna pamiątka i tak na prawdę na lata. Do dziś mam kartki sprzed 15lat :) .. chyba spróbuję coś wysłać za darmo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostać kartke to zawsze inne wrażenie niż dostanie sms. :) No ale świat idzie do przodu.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ja również o tym nie słyszałam! Świetna porada :) Uwielbiam wysyłać i dostawać kartki, chociaż obecnie już chyba mało kto je wysyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ale miło jest być w mniejszości :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Nie wiedziałam, że takie kody funkcjonują. Kiedy będę biednym studentem na wakacjach w Bieszczadach i będzie mi już brakować nawet kasy na jedzenie, a będę musiała wysłać pocztówkę, to wypróbuję taki kod :D
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha. Mam nadzieję, ze do takiej sytuacji nie dojdzie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Myślę, że to bardziej uprzejmość pracowników poczty :)
    Ale super sprawa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądze. Może śmieją się z kreatywnosci ludzi i tych kodów :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Nigdy nie słyszałam o takich kodach, fajna inicjatywa, ale raczej nie skorzystam. Wolę, żeby jednak nikt nie musiał pracować za darmo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga. Nikt nie lubi pracować za darmo. :) Jednak warto z czytaj ciekawości czasem spróbować :)

      Usuń
  11. również nigdy nie słyszałam o zadnych kodach, w sumie fajna sprawa z tego,kiedyś muszę sama przetestować,bo póki co rzadko,bo rzadko,ale zawsze znaczek jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczek to znaczek. Sama raczej zostaje przy znaczakch. Ale ciekawiło mnie co z tymi kodami.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Planowałam spróbować wysłać w ten sposób kartkę z Moskwy, ale niestety nie miałam kiedy. Ale podejmę próbę na pewno nie raz, bo wysyłamy mnóstwo kartek z każdej podróży. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa co do Moskwy. Przyznam szczerze nie wiem czy to z Panią czy z kimś innym dyskutowałam o tym na Fb ale bardzo poprawiło mi to humor. Każde zaintereswanie i pytanie w moją strone jest dla mnie wyzwaniem i wielkim szcześciem. Dodaje wiary, że te wypociny ktoś czyta.
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Cieszę się, że dodałaś że pozostaniesz przy kupowaniu znaczków :)
    Ja jednak też jestem za wspieraniem naszych rodzimych przedsiębiorstw... a pocztówki wysyłam dość często! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można raz na jakiś czas spróbować wysłać kartkę za darmo, bo jest to jakaś inna alternatywa i zawsze bardziej cieszy jak dojdzie :)

      Usuń
  14. Bardzo fajny wpis :3 chciałabym to wypróbować, ale nawet nie bardzo mam do kogo teraz wysłać pocztówkę. Ceny znaczków mnie obecnie przerażają, kiedyś raz w miesiącu wraz z koleżanką z rosji wysyłałyśmy sobie listy - ot taki program z gimnazjum. wtedy znaczek priorytet kosztował mnie chyba 3 zł może mniej. Teraz chciałam jej wysłać pocztówkę na święta cena 6zł O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz ochotę to bardzo chętnie możemy wysłać do siebie kartkę :)

      Usuń
  15. Nigdy o tych kodach nie słyszałam, ale mnie zaciekawiłaś tym i chyba spróbuje wysłać używając kodu:) Fajnie, że odkryłaś coś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zobaczyłam i wypróbowałam. :) I zadziałało. Sama jestem w szoku.

      Usuń
  16. Legenda, która okazała się prawdą :) Ciekawe, że te kartki dochodzą, a zdarza się, że te ze znaczkami nie dochodzą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się udało. ;) Jak widać warto wierzyć w legendy :)

      Usuń

Copyright © 2016 Z naciskiem na szczęście , Blogger